Powitanie

Witam Wszystkich Serdecznie na moim blogu...
Jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jakiś ślad...
Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz...
Wszystkie zdjęcia zamieszczone są mojego autorstwa , jeśli jest inaczej to na pewno o tym napiszę..
Miłego przeglądania :) i dnia wszystkim odwiedzającym życzę :)

niedziela, 24 czerwca 2012

Skrzyneczka

Moje pierwsze pobielenie ;)

   Skrzyneczkę dostałam od Pani z warzywniaka , bo lepiej uczyć się na takich ... ;)
 Transfer zrobiłam za pomocą nitro, w niektórych miejscach napis się trochę rozmazał..., ale i taki mi się podoba ;)



 Pomalowana została zwykłą farbą do ścian , bo tylko taką miałam pod ręką i nawet się trzyma :D
Myślę ,że jak na pierwszy raz , nie wyszło źle... ;p

Przyjmę każde słowo na klatę....hihihihi


Witam nowe Obserwatorki miło mi ,że dołączyłyście do  mojego "świata"  :*

49 komentarzy:

  1. oh jaka piękna skrzyneczka i osłonka :*


    Też pierwsze bielenia robiłam zwykłą farbą :D

    Myślalam że nitro to tylko na tkaninę, a tu proszę.

    Miłego wieczorku!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. osłonka najpiękniejsza ;),ale o niej w roli głównej w innym poście ;p

      Miłego oglądania meczyku :)

      Usuń
    2. wiedziałam ,że Ci się spodoba ;))))

      Usuń
  2. Jak na pierwsze pobielenie i transfer no to calkiem niezle!!!!!:-))))))))) skrzyneczka wyszla fajowo a rozmazane literki sa fajne!
    Sciskam

    Syl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt to zacząć ;), a potem idzie.. już mam następne w kolejce ,zobaczymy jak wyjdą :*

      Usuń
  3. Mnie tam się podoba:). Miałaś widać mocną potrzebę pobielenia, wtedy wszystko się nadaje (skąd to znam:). Ja w życiu nie robiłam transferu, dlatego podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie ,że patrzysz łaskawym okiem :), Ty masz duże doświadczenie w różnych dziedzinach - podziwiam Twoje prace :),a transfer warto wypróbować fajna zabawa ;)

      Usuń
  4. Nitro... fajnie brzmi, a co to takiego? hahaahhahahaha ;) Czytałam już na innych blogach, że dziewczyny coś przenoszą na tkaniny, ale dalej nie wiem, na czym to polega :) Fajnie wyszła ta Twoja skrzyneczka! :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozpuszczalnik nitro , robisz wydruk np. napis,ale drukarką laserową bierzesz ściereczkę maczasz w nitro , kartkę z napisem przyciskasz drukiem do wybranego pomalowanego przedmiotu i pocierasz ...i już ;)efekt powyżej ...
      na tkaninie też próbowałam ,wciśnij etykietę transfer to Ci się pokaże :*

      Usuń
  5. Slicznie wyszla skrzyneczka,uwielbiam skrzynie zrobione w ten sposob.
    Pieknego tygodnie zaycze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Kasiu ,Ty masz zdolniejsze ręce :)
      Pogodnych dni :*

      Usuń
  6. Jak na pierwszy raz ale tez i tak w ogole fajnie wyszlo....:))))))
    a czemu ja myslalam, ze wyjechalas na urlop?:) hi hi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      pewnie dlatego ,że wspomniałam o wyjeździe ,ale to był tylko 2 dniowy wyjazd -bardzo udany :D, a na urlop to jadę na początku lipca :)

      Usuń
  7. Podoba mi się! Lubię takie sielskie klimaty. Ciekawy napis, ładnie wyszedł z "rozmazaniem":)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziekuje za odwiedzinki:)jesli tego rodzaju karteczki ci sie podobaja zapraszam do innego mojego bloga W Starym Kufrze Babuni:)tam znajduja sie inne moje prace.U Ciebie klimatycznie z pomyslem tak jak lubie:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki ,zajrzałam już :)
      pozdrawiam :*

      Usuń
  9. A możesz napisac dokładnie jak się robi taki transfer na nitro? Jak przyłożyć druk żeby wyszło dobrze napisane?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napis trzeba wydrukować w odbiciu lustrzanym inaczej ,źle Ci się odbije ;) ,przed wydrukowaniem wchodzisz w ustawienia drukarki i tam jest opcja odbicie lustrzane , drukowaną stroną dokładasz do powierzchni, na której chcesz mieć napis i pocierasz przyciskając zwilżoną nitro szmatką :)
      mam nadzieje ,że zrozumiale napisałam ;)
      :*

      Usuń
  10. Wyszlo Ok....tylko moze wieksze zdjecie ???
    Ale tak uwazam ze mozesz robic hurtowo malenka :))hahah...sciskam mocno:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      a zdjęcia większe mi się nie mieszczą :( , ale jak klikniesz na fotę to w nowym okienku trochę lepiej widać ;)
      pozdrawiam
      Ag

      Usuń
    2. Jak wrzucasz zdjęcie to na nim pojawiają się opcje i można ustawić większe, na pewno, a klikanie nie zawsze wychodzi, bo często się nie powiększają wiesz...
      Jakby co - to na maila i pomogę :)))

      Usuń
    3. tak widziałam te opcje, ale jak robię duże to wychodzą poza posta ;)
      dzieki

      Usuń
    4. Szkoda....bo one sa ładne....
      A jak mija dzien u Ciebie ?masz sloneczko? u mnie sie ledwo ledwo przebija....
      I mam uszkodzona opcje odpowiedzi na komentarze....buuuu....dzisiaj moze mi naprawia ...wiec przepraszam ze tak milecze u siebie....Milego Dnia gwiazdeczko:)))

      Usuń
    5. U mnie dziś pochmurno :( zimno, mam nadzieję ,że wyjdzie kiedyś słonko.
      Niech Ci szybko naprawią , coś z tym blogerrem się dzieje ... czekam na post cierpliwie :) , pozdrawiam :*

      Usuń
  11. moim zdaniem rozmazało się ponieważ użyłaś zbyt dużo rozpuszczalnika,poza tym chyba lepiej nie pocierać tylko tapować jak mówi moja Babcia "miejsc w miejsc" :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje za radę :) też mi się wydaje że za dużo ,bo tylko tam gdzie za pierwszym razem, świeżo namoczoną ściereczką dotykałam tak się robiło , jeszcze myślałam ,ze za mało farby pod spodem...ale raczej to nie wina farby ;)

      Usuń
  12. A ja Ci radzę wypróbować zwykły klej wikol :)))
    odbicie w lustrze pokrywasz wikolem przyklejasz, a po 24 godzinach jak porządnie wyschnie namaczasz papier gąpeczka i zdejmujesz papier, a tusz z druku laserowego po prostu się "na wikol" trzyma...
    Polecam Ci spróbować :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj muszę wypróbować :))) dziękuję za podpowiedź tego sposobu nie znałam , a vikol rozcieńczam czy nie ?

      Usuń
    2. nie taki gęsty - on podobno "zbiera" farbę z kartki laserowo wydrukowanej, a jak już dobrze wyschnie, to kartkę namaczasz, zdejmujesz i masz obrazek, ale nie próbowałam tego, przeczytałam u dziewczyn i się przymierzam
      wszystkie te preparaty fajne, ale za butelczynę - drogie :)
      A wikol, to wikol!
      buziaki

      Usuń
    3. Maryś dzięki za porady :)))

      Usuń
  13. Nie wiem ja nie robiłam transferu nitro na przedmioty. Więc się nie wypowiem. To też może zależec od nitro. Ale widziałam takie transfery u sharmrok z klejem vikolem. Nawet to nieźle wyszło. Ja używałam preparatu do transferu stamperii i byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  14. Skrzyneczka rewelacyjna, wspaniale wyszło jak na pierwszy raz!:) Dziękuję serdecznie za odwiedziny na blogu, miło na sercu!
    Ślę uściski i słoneczne promyki z pozdrowieniami*
    Peninia ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio też wypróbowałem transferować i jak to ciekawski Red wypróbowałem kilka różnych środków, przede wszystkim takich które były w domu pod ręką. Najlepsze rezultaty osiągnąłem stosując zmywacz do naklejek, tzw label remover. Tego typu środki są na bazie olejku cytrusowego. Próbowałem dwóch różnych producentów i ten bardziej stężony powoduje rozmazywanie/rozlewanie. Próbowałem również za pomocą rozpuszczalnika. Rozpuszczalnikiem wychodzą bardziej blade.
    Próbowałem na tkaninie, surowym drewnie, papierze.
    Muszę jeszcze trochę poćwiczyć i możliwe że wkrótce także coś pokażemy
    Pozdrawiam
    Red

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za info :) warto spróbować .Czekam zatem na relację na blogu ;)
      pozdrówka

      Usuń
  16. Pierwsze bielenie?? Super, Avreo!!!! Ja jeszcze transfery mam przed sobą. Twój wyszedł świetnie, taki vintage! Bądź zadowolona! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie ,że się podoba ,dziękuje :)
    Będą następne ,trzeba trenować ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. dobra szykuj klate bo bede sie wypowiadac:)
    normalnie zazdraszczam skrzyneczki,chce taka i nawet przywloklam ze smietnika raz,,,,,,,,,,,,,i po co sie przyznawam staremu gdzie ja znalazlam buuuuuuuuuuuuuuuu,wywalil ja bo bakterie i takie inne duperele,ale ja sie ni poddam bede taka mila,nawet jakbym miala klamac heeeee

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki przyjęłam na klatę ;p hihihihi,
      trza było nie mówić... ,a jak nie chcesz ze śmietnika(bo zarazki) to poproś Panią z warzywniaka na pewno Ci da , moja dała bez oporów :D , teraz idę po drugą :))))

      miło mi Cie widzieć w moich skromnych progach :*

      Usuń
    2. HAAA;NO fajnie i mowisz mi to bezkarnie ze bedziesz miala dwie:)hiii
      wykombinuje sobie,u nas warzywniaka nie ma,talko maly markecik,ale jak ja cos chce to nie ma ze boli ,bede miala:)stary obiecal mi skrzynke po winach przyniesc:)

      Usuń
    3. wow :O po winach powiadasz ....hmmm, ja też chcę , ja też...buuuu ;)

      Usuń
  19. Ciężko mi fachowym okiem ocenić bo sama nie pobielalam nigdy, ale podoba mi sie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo fajnie, muszę też spróbować - skrzyneczki już mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Addelinda to do dzieła :)) czekam na efekty :)
      pozdrawiam

      Usuń
  21. Wyszło nieźle, mi za pierwszym razem nie wyszło nic i na tym skończyłam zabawę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie poddawaj się , próbuj dalej ;)

      Usuń

Dziękuję za komentarz :)